Kontakt: budolodz@infocentrum.com lub 42 656 32 25

Beniaminek – Blachy Pruszyński Budowlani – wznowił treningi.

Ostatnia drużyna ekstraligi rugby, a zarazem jej beniaminek Blachy Pruszyński Budowlani jako pierwsza rozpoczęła przygotowania do rundy rewanżowej.
Zaczęliśmy, wspólnie z pracującym ze mną Merabem Gabunią, tak wcześniej, żeby jesienią nie narzekać na brak sił w końcówkach spotkań mówi trener Przemysław Pietrzak. Gdyby zespół miał lepszą kondycję, nie musiałby przegrać wszystkich spotkań. W niektórych polegliśmy dopiero w samej dramatycznej końcówce. Dlatego wielką wagę przywiązujemy do zajęć kondycyjnych i motorycznych. Na razie trenujemy trzy razy w tygodniu. Do zespołu wrócili rekonwalescenci, w tym jeden z naszych liderów Kamil Brzozowski, który potrafił być niezwykle skuteczny w kopach między słupy bramki rywali. W tej chwili nasza ligowa kadra pracuje w niezmienionym składzie. Pozałatwiane zostały wszystkie sporne sprawy licencyjne. Nie znaczy to, że skład nie ulegnie zmianie. Przeciwnie jest nadzieja, że drużyna zostanie wzmocniona. Wracając do wiosennej rundy spotkań. W każdym meczu graliśmy w innym składzie, rotacja dotyczyła też treningów. Teraz jest nadzieja, że to się ustabilizuje i w końcu… zatrybi. Wiosną mieliśmy szeroką kadrę. Na początku był entuzjazm i wielka wiara. Po pierwszych treningach i meczach niektórzy nie podjęli wyzwania. Uznali, że ekstraliga to za wysokie progi. Teraz chciałbym mieć piętnastu graczy na wysokim poziomie i zmienników, którzy wejdą i nie będzie lipy, dadzą drugi oddech, wezmą na siebie ciężar gry. To był skok na głęboką wodę. Niektórzy zawodnicy zyskali przez rundę wiosenną więcej doświadczenia niż przez całą dotychczasową karierę. Kamil Brzozowski czy Bartek Pustkowski wyrośli na prawdziwych wojowników i rugbystów.