Kontakt: budolodz@infocentrum.com lub 42 656 32 25

Jak sobie poradzą bez młodych strzelb?

Już w sobotę, 8 kwietnia o godz. 18 na Stadionie Miejskim przy al. Piłsudskiego w Łodzi reprezentacja Polski w rugby zmierzy się z Holandią w ramach rozgrywek o Rugby Europe Trophy.

Nasza drużyna nabiera mocy w rodzinnej miejscowości najsilniejszego swego czasu człowieka globu Mariusza Pudzianowskiego czyli w Białej Rawskiej. Zajęcia prowadzone przez pochodzącego z Afryki Południowej trenera Blikkiesa Groenewalda.

Nie mam dobrych informacji mówi. Z boku zajęcia obserwowali dwaj łódzcy zawodnicy Piotr Karpiński I i Patryk Reksulak.

Obaj narzekają na uraz stawu skokowego. Wcześniej podobna kontuzja wyeliminowała innego łódzkiego zawodnika Tomę Mchedlidze. Sobotni występ wspomnianej dwójki stoi pod znakiem zapytania. Bardzo liczyłem na to, że młode strzelby polskiego rugby Reksulak Kevin Braciak i Krystian Pogorzelski pokażą pełną fantazji i polotu grę w spotkaniu z Holendrami. Niestety, wszyscy trzej są kontuzjowani. Dobrze, że w formacji młyna na nic nie narzeka kapitan Master Pharm Budowlani Michał Mirosz, który powinien być jednym z filarów drużyny narodowej. Zespół ma znakomite warunki do pracy. Obok boiska postawiono namiocik z napojami, żeby po intensywnych ćwiczeniach można było ugasić pragnienie. Polska rozegrała z Holandią 21 meczów. 13 razy to my wygrywaliśmy, padły dwa remisy, 6 razy przegraliśmy. W naszym mieście odbył się pierwszy oficjalny mecz reprezentacji Polski w rugby. Nasza drużyna w 1958 roku pokonała NRD 9:8. Po raz ostatni drużyna narodowa gościła w Łodzi dziewięć lat temu. Wtedy, w Pucharze Europy Narodów przegrała z Ukrainą 12:13.
aut.: pas